W ZOO miejskim padł goryl. Rozpoczęto więc starania o sprowadzenie nowego, ale ponieważ zajmuje to trochę czasu, kierownictwo zamieściło ogłoszenie o pracy. Zgłosił się gość, więc mu wyjaśniono, co ma robić. Chuśtał się więc w przebraniu goryla codziennie aż razu pewnego przesadził i przeleciawszy ogrodzenie wpadł do klatki z lwem.
Biega od kraty do kraty i drze się:
- Lew, lew, ratunkuu!!!
Lew patrzy z przerażeniem i pewnej chwili nie wytrzymuje:
- Ty, cicho bądź, bo nas obu z tej roboty wywalą!
Losowe Dowcipy:
Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytani... Więcej
W pewnej wędrownej trupie cyrkowej magik wyczarowywał z kape... Więcej
Przychodzi baba do lekarza i jest cała pokryta od stóp do gł... Więcej
Przychodzi baba do lekarza:
- Co pani przysparza kłopo... Więcej
Siedzi facet u dentysty. Od kilku godzin dentysta meczy się ... Więcej