Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżącego na kanapie:
- Józek tam ktoś kradnie auto!
- No to co?!
Po 5 minutach.
- Józek , ale to nasze auto!
Policjant wybiegł na podwórko. Po chwili wraca do żony.
- Złapałeś złodzieja?!
- Wyrwał mi się , ale zapisałem numer samochodu.
Losowe Dowcipy:
Do płaczącego w parku policjanta podchodzi mężczyzna i pyta:... Więcej
Żona wysłała męża-policjanta do sklepu po cytryny. Po godzin... Więcej
Przychodzi wielka baba do lekarza, a on na to: Pani problem ... Więcej
Przychodzi OLBRZYMIA baba do lekarza:
- Pani problem m... Więcej
Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środk... Więcej