Przez wieś jadą wozy cyrkowe. Nagle do uszu jadących cyrkowców dochodzi przeraźliwy wrzask. Na podwórku, obok jednej z chałup jakiś chłop podskakuje w górę na wysokość komina, robi podwójne salto i spada na ziemię. Z jednego z wozów cyrkowych wybiega dyrektor cyrku.
- Panie, widownia będzie zachwycona! Angażuję pana! Za jeden taki skok podczas przedstawienia dostanie pan pięćset złotych!
- Eee, tam... Za pięćset złotych nie będę się co wieczór walił siekierą w nogę...
Losowe Dowcipy:
Żona wysłała męża-policjanta do sklepu po cytryny. Po godzin... Więcej
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktor... Więcej
W sklepie spożywczym ekspedientki słuchają komunikatu radiow... Więcej
Niedźwiedź każdego, kogo spotka w lesie, bije jajami po plec... Więcej
Policjant skarży się koledze:
- Wiesz, moja żona zupeł... Więcej